Menu

Hejj!!

Jesteśmy z Bobasem już w piątym miesiącu. Bobas nadal jest ogromną niewiadomą. Nie wiem, czy kupować będę kolejne piłki, czy może wymarzone sukienki i spineczki. :) Miałam szybkie usg, aby sprawdzić czy wszystko dobrze. Jak najbardziej mały Bombel czuje się świetnie :) Wieczorami daje o sobie bardzo znać. Skacze, pływa, nie wiem co tam robi, ale jest bardzo ruchliwy, także wiem, że spokojne dzieciątko to nie będzie. :) Rano zawsze wypina pupkę lub główkę, a mój brzuch przez to wygląda jak kanciastokrąg ;p

                   
0

Hejj!!

Biustonosz do karmienia. Temat bardzo rozległy i trudny. Dlaczego trudny? Ponieważ dobór biustonosza na co dzień jest ogromną trudnością dla wielu kobiet, a gdzie tu jeszcze myśleć o karmieniu Bobasa. Przez wiele lat nosiłam źle dobrany stanik. Nie potrafiłam sama sobie poradzić z doborem i postanowiłam wybrać się po profesjonalną poradę do brafitterki. Od tamtej pory nie miałam już problemu z doborem biustonosza, ponieważ znałam swój prawdziwy rozmiar.

               

0

Hejj!!

Zaczęliśmy piąty miesiąc, a Wy? W zasadzie wszystko się unormowało, a ja zaczynam żyć kwitnąco. :) Co chwila coś pichcę, zachcianki i czas w domu  - jest idealnie. Pizza - to jednak jadłabym najczęściej. :)
Pora była na kolejną wizytę u lekarza. Usg nie było, także do tej pory nie wiem kto tam w tym moim brzuchu urzęduje. :) Na razie zwracam się do małego człowieka po prostu "Bobasie". :)
0

Hejj!!

Od pewnego czasu nie jestem zwolenniczką zmiany kosmetyków, które używam cały czas. Mam bardzo wrażliwą skórę, skłonną do podrażnień. Po stosowaniu niewłaściwego szamponu popularnej firmy Syoss dostałam tak ogromnego swędzenia skóry głowy do tego stopnia, że kosmetyki tej firmy omijam szerokim łukiem. Wybór kosmetyków dla siebie jest dla mnie tak ważny jak wybór kosmetyków dla dziecka. Przede wszystkim kieruję się składem, czyli tym co napisane jest najmniejszym druczkiem na opakowaniu.
Rzadko piszę o kosmetykach, ponieważ na rynku nie wiele z nich zasługuje na to, aby o nich pisać.

           
               

0

Hejj!!

Niestety, nie czuję się najlepiej. Bóle głowy są codziennością, niekiedy przeleżałabym cały dzień. Są dni, jednak kiedy czuję się kwitnąco i już nie mogę się doczekać długich słonecznych spacerów. :)
Te dwa tygodnie mijają raczej pod hasłem: zachcianki na wszystko. Skłonności do słodyczy pozostały. Nadal potrafię wpaść do spożywczaka i wyjść z toną początków i batonów. Waga na razie przybywa w normie, także obfitymi posiłkami się nie przejmuję.
Te dwa tygodnie w zasadzie nie różniłyby się niczym od poprzednich, gdyby nie wydarzyła się jedna rzecz. Otóż w 14 tygodniu poczułam pierwsze ruchy maleństwa. Leżąc wieczorem w łóżku i oglądając film poczułam dziwne przelewanie w brzuchu. Jednego dnia zrzuciłam to na pracujące jelita, jednak wydarzyło się to jeszcze następnego dnia rano i wieczorem. Kobieta wie, że to są ruchy dziecka, pomimo iż to nie są kopniaki. Od tamte pory czuje je w miarę systematycznie, jednak zawsze najmocniej wieczorami. Wtedy dzieciątko się budzi, ponieważ w dzień gdy chodzimy bujanie brzuszka go usypia :)

                                                 
0